czwartek, 21 kwietnia 2011

DÓŁ...

Jak zwykle na wiosnę dopada mnie straszny potwór zwany depresją...Kiedy inni bawią się i cieszą słoneczkiem, ja rozmyślam o wszystkich rzeczach, które w swoim życiu skopałem. Mam  przez to ochotę poszukać sobie kogoś by walnąć go w mordę. A to może byc krokiem samobójczym, gdyż z moją kondycją i opanowaniem sztuk walki dokopałby mi nawet 10 latek.
Depresję próbuję stłumić w sobie rysując...ale nawet tu mnie dopada.







                                                     NIENAWIDZĘ WIOSNY!!

2 komentarze:

  1. jak wena została to nie jest tak źle ;p
    gorzej by było jakby nic Ci się nie chciało nawet rysować... WIOSNA WIOSNA WSZĘDZIE :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja proponuje skrzynke piwka. To zawsze poprawia humor ;]

    OdpowiedzUsuń